Tarragon Tales

Mała firma, jeden numer telefonu

Tarragon Tales tworzy kilka osób, które znają się od lat i które naprawdę odbierają telefon.

Biuro Tarragon Tales z notesem i estragonem
Założycielka

Hanna Sowińska

Hanna ma czterdzieści trzy lata i mieszka na wrocławskim Przedmieściu Oławskim z mężem Pawłem oraz dwoma kotami, Kaparem i Koprem. Przez dziewięć lat pracowała jako inspicjent w teatrze, a potem trzy lata w dziale marketingu firmy logistycznej. W końcu uznała, że woli organizować dni niż prezentacje o nich.

Mówi spokojnie, jeździ rowerem nawet w listopadzie i nie ufa agendom dłuższym niż jedna strona. W torbie zawsze nosi zapasową ładowarkę. Na parapecie w biurze hoduje estragon i twierdzi, że to dobry nauczyciel cierpliwości.

Z teatru zabrała jedną zasadę: widz nie powinien zauważyć, ile pracy kosztowało to, że wszystko poszło gładko.

Zespół

Kto jeszcze stoi za wydarzeniem

Tomasz Rudnik

Logistyka i transport. Przez osiem lat prowadził autokary po Sudetach. Zna parkingi, na których zmieści się pięćdziesiąt osób, i drogi, których lepiej unikać w piątek po południu.

Ewa Lis

Kuchnia i catering. Układa menu dla każdej grupy osobno i uważa, że nic tak nie psuje wieczoru jak zimna zupa. Pilnuje diet i alergii jeszcze przed zamówieniem produktów.

Hanna Sowińska

Projekty i kontakt z klientami. Prowadzi pierwszą rozmowę, pisze scenariusz i jest na miejscu przy każdym większym wydarzeniu.

Historia

Kilka dat, które coś znaczą

  • 2014Pierwsza wigilia firmowa, dla dwudziestu osób, w salce na Nadodrzu.
  • 2017Pierwszy wyjazd konferencyjny w Kotlinie Kłodzkiej.
  • 2020Mniejsze formaty i spotkania w kilku miejscach jednocześnie.
  • 2022Powrót dużych integracji. Najliczniejsza liczyła czterysta osób.
  • 2025Dziesiąta z rzędu wigilia dla jednego ze stałych klientów.
Przygotowany stół na wigilię firmową